Odkąd pamiętam, góry zawsze były dla mnie miejscem, w którym po prostu czułam się dobrze. Wyjazdy w Tatry były tym, na co bardzo czekałam – nawet jeszcze zanim zaczęłam się wspinać. A gdy już zaczęłam, to właśnie góry były moją motywacją do treningów na ścianie wspinaczkowej, czy w skałach. Góry rozbudzały marzenia. Zaczęłam się wspinać w 2009 roku i od tego czasu każdy niemal weekend spędzałam w Tatrach. Wtedy też pojechałam po raz pierwszy w życiu w Dolomity i zakochałam się w tych górach bez reszty. Cotygodniowe wyjazdy w Tatry i każdy sezon letni spędzany na wspinaniu w Dolomitach nadawały mojemu życiu rytm. Uwielbiałam ten moment, gdy zaczynałam pakować sprzęt i przygotowywać rzeczy potrzebne na wyjazd. W powietrzu unosił się zapach przygody. Góry pochłonęły mnie całkowicie. Wspinaczka nauczyła mnie wiele o sobie samej, o moich motywacjach, możliwościach, o sile mojego ciała niejednokrotnie większej, niż mogłabym przypuszczać, ale również o moich…