W lipcu 2018r. równikowe upały roztopiły znaczną część Europy. W zakresie temperatur sięgających 40°C znalazły się na przykład Hiszpania i Portugalia. Podobnie było w Polsce, upały na przemian z burzami degradowały spręż tych, którzy pozostali w jurajskich zakamarkach. W takim właśnie klimacie, po raz drugi latem, udałem się na Kalymnos. I znów, tak samo jak trzy lata wcześniej, słyszałem z każdej strony, że pewnie wspinanie nie będzie tam możliwe, że nie wiadomo po co tam jadę. Wspinanie było jednak możliwe, a wręcz czasem warun był całkiem znośny. Przez całe dwa tygodnie temperatury wahały się wokół liczby 30 dobijając pewnego dnia do zaskakującego chłodem 28. Muszę jednak już na wstępie podkreślić, że lipiec i sierpień są na tej wyspie okresem wakacyjnym, dobrym by spędzić tam czas głównie z rodziną, w morzu lub na przejażdżkach skuterem. Gdy powieje wiatr można się wtedy też wspinać, lecz zawodnicy nastawieni na wykręcanie wyniku mogą być…