Jeżeli przepełniony jesteś duchem przygody i podejmowania ryzyka, być może, depcze ci po piętach Twoje własne pragnienie bycia sobą. Szurnięty! Walnięty! Wariat! Iluż z nas słyszało takie określenia, kiedy kolejny raz pakowaliśmy plecak, by ruszyć w odległy zakątek świata? Po co? Co powodowało, że porzucaliśmy ciepłe posadki, dom, rodzinę, przyjaciół by ruszyć w poszukiwanie Przygody? Przygody przez duże P – w wielkich niezdobytych jeszcze ścianach, na krańcach świata. To góry sprawiają, że wracamy do natury, do prostego życia i myślenia, bez względu na wygody skomercjalizowanego świata. To komfort dla naszej psychiki. Jesteśmy produktem naturalnego świata. Chcemy czy też nie, odziedziczyliśmy make-up naszych przodków, którzy żyli w taki „prymitywny” sposób przez miliony lat. Jesteśmy spadkobiercami ich zachowań i minimalnych potrzeb. Cóż w tym dziwnego? Życie zgodne z naturą albo jest w nas, albo nas pociąga – cenne jest jedno i drugie. Ten powrót do natury – prymitywny styl życia jest tu…