Ambasador/ambasadorka marki Patagonia, Lor Sabourin, opowiada historię pokonywania osobistych wyzwań, rozwoju swojej kariery wspinaczkowej oraz poszukiwania empatii i godności.
Dla niewprawnego oka droga wspinaczkowa East Coast First Bump, w okolicach miejscowości Sedona, może się wydawać gładkim i niemożliwym do pokonania urwiskiem. Jednak w lutym tego roku na popularniej stronie wspinaczkowej, Rock and Ice, pojawił się artykuł opisujący sukces Lor Sabourin jako pierwszej osoby niebinarnej, która pokonała tę drogę z tradycyjną asekuracją. Niektóre z komentarzy pod artykułem oczywiście przerodziły się w gorącą dyskusję zarówno o wadze tego dokonania, jak również o samych pojęciach osoby niebinarnej oraz tożsamości płciowej.
Dla Sabourin to było emocjonalne doświadczenie, które utożsamiało wiele spośród wyzwań, z którymi społeczność trans musi się mierzyć każdego dnia. Była ta równocześnie dobra ilustracja tego, co oznacza bycie dobrze rozpoznawalną osobą przynależącą do tej społeczności. Obecnie Sabourin (28 lat) idzie o krok dalej w budowaniu tej rozpoznawalności dzięki nowemu filmowi Patagonii pod tytułem „They/Them”, którego premiera odbyła się w Internecie.
Firma Patagonia od dawna wykorzystuje medium filmu oraz atrakcyjność sportów ekstremalnych by poruszać szersze tematy – takie jak hodowle ryb (Artifishal), rolnictwo regeneratywne (Unbroken Ground), ochrona przyrody (Jumbo Wild) oraz energia odnawialna (We The Power). W tym filmie to samo podejście zostało wykorzystane by poruszyć tematy tożsamości płciowej oraz inkluzywności: pokazując w jaki sposób wspinanie i społeczność wspinaczkowa stanowią mikrokosmos symbolizujący przeciwności, z którymi musi się mierzyć marginalizowana grupa i w jaki sposób ta grupa jest traktowana w szerszym świecie.
Film śledzi wysiłki Sabourin podczas planowania i patentowania wyjątkowo trudnej drogi piaskowcowej w północnej Arizonie, a równocześnie opowiada historię dorastania Lor oraz odnalezienia wsparcia i bezpieczeństwa w środowisku wspinaczkowym. Sabourin zdaje sobie sprawę, że film Patagonii tylko zwiększy rozgłos zapoczątkowany przez artykuł Rock and Ice – będzie to równocześnie oznaczało większe wystawienie na potencjalną krytykę. Równocześnie Lor wie, że ten rozgłos jest niezbędny by zmieniać nastawienia i postawy ludzi.
– Kiedy widzisz ludzi ze społeczności trans, którzy są bici lub mordowani, to zazwyczaj są to czarnoskóre osoby trans, – mówi Sabourin. – Ponieważ identyfikuję się bardziej jako mężczyzna, a do tego biały, oznacza to, że gdy doświadczam przemocy to zazwyczaj są to mikro-agresje, raczej niż prawdziwe zagrożenie dla mojego życia. W moim życiu były epizody przemocy fizycznej, ale jest o wiele mniejsza szansa, że doświadczę jej w następstwie tego filmu, niż mogłoby to mieć miejsce w przypadku innych osób. Więc jeśli mogę zapoczątkować dyskusję i wykorzystać niektóre z moich przywilejów by opowiedzieć tę historię, zmienić niektóre serca i umysły, a w ostatecznym rachunku stworzyć lepszą ochronę wewnątrz wspólnoty wspinaczkowej, to jestem gotów to zrobić. Powinno to stworzyć więcej przestrzeni do opowiedzenia swoich historii przez inne osóby o marginalizowanych tożsamościach.
Dzięki połączeniu sił z Patagonią, Sabourin mówi, że samodzielnie zobaczył/zobaczyła w jaki sposób ta firma przekuwa deklaracje w czyny – na przykład poprzez szkolenie setek zatrudnionych osób na temat inkluzywności płciowej w miejscu pracy. Patagonia czyni również duże wysiłki by stworzyć bezpieczną przestrzeń w sklepach oraz biurach i zagwarantować w nich inkluzywność dla różnych tożsamości płciowych. – Co jest widocznym w przypadku Patagonii to fakt, że przyglądają się problemowi i – zamiast zacząć bronić swojego dotychczasowego postępowania – zaczynają szukać sposobów, w które mogą poprawić sytuację, – mówi Sabourin. – To inspiruje mnie do pracy nad moimi własnymi przekonaniami i ograniczeniami, a do tego powoduje, że czuję się bezpiecznie dając feedback oraz sugerując sposoby, w które wszyscy możemy postępować lepiej.
Choć historia Sabourin jest bardzo wyjątkowa, to przekaz filmu jest o wiele bardziej uniwersalny. – Pozornie ten film może być postrzegany jako historia doświadczenia jednej osoby trans, – mówi Sabourin. – Jednak tak naprawdę w tym filmie poruszane są sprawy, które stanowią powszechne doświadczenie ludzkie: pragnienie przynależenia, sposoby na poradzenie sobie z naszymi związkami międzyludzkimi, doświadczenie ciężkich chwil w życiu, dbanie o swoje zdrowie psychiczne. Te doświadczenia nie dotyczą tylko osób trans. Mam nadzieję, że osoby, które obejrzą ten film nie odbiorą go jako manifestu o tym, że musimy być bardziej wspierający dla osób transpłciowych, ale raczej wezwanie by być bardziej empatycznym względem wszystkich osób w naszym życiu. Mam nadzieję, że ta historia przypomni nam, że każdy z nas jest istotą ludzką i warto się bardziej wspierać nawzajem.
Źródło: Fast Company