Wszystko zaczęło się dość niewinnie… Jest 17 marca 2020 roku. Środek patagońskiego lata. Nasz ostatni dzień trekkingu w Torres del Paine. Po 9 dniach wędrówki wracamy do cywilizacji. Spotkana po drodze para Amerykanów, po krótkiej rozmowie, obwieszcza nam, że wybuchła pandemia. Chile i Argentyna zamknęły granice. Zamknięto parki narodowe i wszystkie atrakcje turystyczne. Hotele nie chcą przyjmować obcokrajowców. Słuchamy tych informacji z lekkim niedowierzaniem. Przecież, jak wyjeżdżaliśmy z Polski to w Ameryce Południowej, było tylko kilka przypadków…. Jak to możliwe, że w dwa tygodnie sytuacja zmieniła się tak drastycznie? Staramy się zachować zimną krew i opracować plan działania. Oryginalny scenariusz wyprawy zakładał, że z Torres pojedziemy do El Chalten i powłóczymy się tam jeszcze po górach, ale niestety. Zamknięcie granicy z Argentyną oznacza nie tylko, że nie możemy kontynuować podróży, ale też, że nasz samolot z Buenos do Polski przepadł. Jedynym wyjściem jest dostanie się do Santiago de Chile, skąd wciąż są jeszcze połączenia do Europy. Jak to zrobić? Z…