Pan Profesor Piórek, polonista, a zarazem wykładowca topologii w Instytucie Matematyki Uniwersytetu Jagiellońskiego mawiał, że nie da się myśleć nielogicznie. Zapewne nadal tak mawia, jak zresztą wielu innych matematyków. Pan Profesor nie ma racji. Umysł ludzki zna rozmaite formy myślenia, dzięki którym tworzy sztukę, poezję, miłość i inne rzeczy, a które z logiką mają niekiedy niewiele wspólnego. W szczególności, myślenie potoczne często zastępuje żelazne reguły zasadą wolnej asocjacji, łącząc rozmaite treści na zasadzie przypadkowego podobieństwa tudzież sąsiedztwa w domu wyobraźni. Przedziwnej swobody, z jaką porusza się ludzka myśl, niepomna na przestrogi profesorów, doświadczałem ostatnio na własnej skórze. Rywalizując ze zmiennym szczęściem (acz nad podziw regularnie) w zawodach Pucharu Świata w balderingu, nieświadomie wytworzyłem coś w rodzaju publicznego wizerunku (oczywiście, na potrzeby naszego niewielkiego środowiska), opartego na nieuprawnionej tożsamości: Mechanior = zawodnik. A ponieważ sam włożyłem wiele pracy w przekonanie innych, że Mechanior = wspinacz, stąd – konsekwentnie, acz nielogicznie -…