Motywacja to podstawa

AUTOR: admin
O AUTORZE
CRAGmagazine
AUTOR: admin

Redakcja CRAG Magazine to zespół ludzi wielu pasji, ale wszystkich łączy jedna, uwielbienie i dążenie do przebywania na łonie natury. Wspinamy się, skiturujemy, jeździmy na rowerach wszelkiej maści, chodzimy po górach, podróżujemy, bushcraftujemy, biwakujemy, a potem chętnie dzielimy się tym z Wami.
Crag Sport
Jesteśmy młodą, dynamicznie rozwijającą się firmą, której celem jest dostarczanie najwyższej jakości produktów sportowych i turystycznych. Firma działa od 2013 r. jako wyłączny przedstawiciel marki Black Diamond na polskim rynku. W swoim portfolio gromadzimy szereg specjalistycznych marek outdoorowych, będących liderami w branży, związanych ze wspinaniem, aktywnościami górskimi i szeroko pojętym outdoorem.
SPORT
07 czerwca, 2018

Jeśli ktoś zapyta mnie co tak naprawdę we wspinaniu jest najważniejsze, to bez mrugnięcia okiem odpowiem, że motywacja. Czyli jednym słowem – żeby się chciało.

Jan Kuczera, fot. Andrzej Sokołowski

Pracuję jako instruktor wspinania Polskiego Związku Alpinizmu, głównie szkolę ludzi w skałach i górach, latem i zimą. Często po intensywnym dniu szkolenia, trudno jest mi się powspinać jeszcze dla siebie, szczególnie kiedy w domu czeka na mnie dwójka małych dzieciaków. Osobiście nie uważam siebie ani za taternika, ani za alpinistę, ale wspinacza – ze wszystkiego co robię, najbardziej lubię po prostu wspinanie. Czerpię radość z wykonywanego ruchu wspinaczkowego zarówno na krakowskiej Koronie, próbując boulderów, jak i wspinając się zimą w górach, choćby na Kazalnicy.

Czy lubię trenować dla samego treningu? Owszem. Ale nie na tyle, żeby kolejnego dnia po zarwanej nocy chodzić niewyspany. Często jednak ze względu na deficyt wolnego czasu tak się właśnie dzieje, a podstawowym tego elementem jest właśnie motywacja.

Skąd brać motywację?

Po pierwsze istotne jest, aby znaleźć sobie cel, który nas zmotywuje do tak zwanego „treningu”. Cel jaki sobie wybierzemy powinien być ambitny, ale nie abstrakcyjny. Ważne jest abyśmy wiedzieli, że jest on możliwy do osiągnięcia, jeśli nad sobą uczciwie popracujemy. W innym razie, stawiając sobie zbyt wysoko poprzeczkę ryzykujemy tym, że się tylko zniechęcimy. Z kolei zbyt mało ambitne cele przyhamują nasz rozwój, a w skrajnych sytuacjach mało zauważalny progres zniechęci nas do wspinania. Po drugie, trening ma dawać radość i satysfakcję. Jeśli polubimy nasz trening, istnieje duża szansa na to, że mając już sporo lat na karku, będziemy się nim cieszyć, a przy okazji (dokładnie tak!) utrzymamy dobrą formę.

Na płytach na drodze Star Gate w Val di Mello, 7b+(7b) pokonanej OS, 700m. Fot. Staszek Piecuch

Jak trenować?

Pamiętaj, że trening ma dawać frajdę. Podejście do treningu wspinaczkowego wyłącznie poprzez pryzmat krwi, potu i łez w celu osiągnięcia jedynie „wyniku”, na dłuższą metę będzie skutkowało wypaleniem.

Trening pod góry latem

 Wspinanie:

Jeśli w skałach nam się „nie zgina”, to w górach też nie będzie. Najlepszym miejscem do wytrenowania formy wspinaczkowej są skały, co jakiś czas przeplatane panelem, gdzie możemy w łatwy sposób wypracować siłę, choćby boulderując. Wspinając się w skałach warto wspinać się dużo w stylu OS i na granicy swoich możliwości – zawsze o oczko wyżej, tak aby nauczyć się wspinania na 110% swoich umiejętności oraz wyzbyć się strachu podczas odpadania. W ten sposób zrobimy progres. W sytuacji, gdy próba OS na danej drodze nam się nie powiedzie, starajmy się ją powtórzyć i przejść tym razem czysto w drugiej, trzeciej, a czasami czwartej próbie, jeszcze tego samego dnia.

Drogi, w skałach i górach wybieraj nie tyle pod kątem cyfry, ale tego co dana droga może zaoferować. Jeśli wiesz, ze jesteś słaby w rysach, to wspinaj się właśnie w rysach, jeśli masz słabe palce to je wzmocnij wspinając się po palczastych drogach itd. Podobnie z rodzajem skały. Wspinaj się nie tylko w wapieniu, ale także piaskowcu i granicie, który na ogół wymaga lepszej pracy nóg. Jeśli chcesz się wspinać w górach, to nigdy nie wiesz na jaki wyciąg trafisz. Najważniejsze to być wszechstronnym i mieć jak najmniej słabych punktów. Będąc w skałach, dobrze jest zrobić co najmniej jedną drogę na własnej asekuracji, choćby po to, aby przypomnieć sobie jak się tego sprzętu używa i nabrać do niego zaufania. Wspinając się tradowo, warto wstawiać się w takie drogi, na których nie mamy gwarancji sukcesu. To nas rozwinie, a wspinanie na własnej asekuracji, ze  wszystkimi związanymi z tym „niedogodnościami”, będzie realne.

Dla osób dysponujących małą ilością czasu w skałach, np. 3 godziny, polecam wspinanie z liną założoną od góry na sztywno z użyciem przyrządu zaciskowego (ja stosuję podwójne zabezpieczenie) i wspinanie po różnych drogach, w celu rozwoju jak największej palety ruchowej. Wspinając się droga za drogą jesteśmy w stanie dobrze się powspinać i szybko dojść do formy. Choć nic bardzo trudnego nie przejdziemy (zbyt krótkie odpoczynki), to wyrobimy sobie niezłą wytrzymałość. Osobiście jest to mój ulubiony sposób trenowania.

Bieganie:

Poruszanie się po górach wymaga dobrej kondycji, dlatego bieganie terenowe lub bieganie interwałowe pod górę to dobry sposób na zrobienie formy. Aby zapobiec problemom z kolanami, osobiście odradzam zbieganie oraz zachęcam do jazdy na rowerze, które „smaruje” kolano.

Kanderstag fot. Kacper Tekieli

Pamiętaj:

  • Ciesz się treningiem.
  • Nie ważne jaką „cyfrę” we wspinaniu robisz, ważniejsze jest to, ile z siebie dajesz. Nie przesadzaj jednak z bezkompromisowym treningiem, bo po pierwsze łatwiej można nabawić się kontuzji, a po drugie szybko go sobie obrzydzić.
  • Czasami kiedy nie chce nam się trenować, może warto zrobić sobie przerwę. Tutaj przytoczę słowa pewnego już starszego pana – Petera Habelera, który w wieku 75 lat wspiął się drogą klasyczną na Eiger. Według niego człowiek jest jak świeca, która gdy się ciągle pali, szybciej się wypali, dlatego co jakiś czas trzeba ją przygasić.

 

Jan Kuczera

Instruktor Alpinizmu PZA, TOPR

www.hardrock-wspinanie.pl

 

Jan Kuczera w polskich skałach wspina się na poziomie do VI.4 OS. W górach do 7b+ częściowo na własnej asekuracji, wielowyciągowo do 7c. W górach zimą do M8 os i WI6, praktykuje wielogodzinne akcje non stop i wspinanie z biwakami. Ma na swoim koncie nowe drogi i szybkie powtórzenia trudnych dróg w Tatrach, górach Szkocji, Norwegii, Dolomitach, Alpach Julijskich i francuskich, Grenlandii oraz kirgijskim Pamiro-Alaju.

 

Zobacz także

Test butów wspinaczkowych Method od Black Diamond
PRODUKTY  |   WSPINACZKA
20 września, 2022

W tym szaleństwie jest METHODa

PRZECZYTAJ
PRODUKTY
17 kwietnia, 2018

StormLine – lekki zestaw przeciwdeszczowy

PRZECZYTAJ
PRODUKTY
25 stycznia, 2017

Najwyższa jakość i najniższa waga, czyli sprzęt zimowy od Black Diamond

PRZECZYTAJ
PRODUKTY
31 października, 2018

Drugie wydanie biuletynu Patagonii jest już dostępne!

PRZECZYTAJ